Wycieczka do Krakowa
Treść
Kraków - dawna stolica nasza „Nie przenoście nam stolicy do Krakowa…”, nie przeniesiono, ale to miasto często odwiedzamy. Gród Kraka stał się także celem wycieczki klasy 2a, zorganizowanej przez klub turystyczny „Gdzie Buty Poniosą”.
Pogoda jak marzenie. Nastroje pozytywne. Rosnąca ekscytacja, a plan napięty. Teraz możemy już napisać, że zrealizowany w 100 %, terminowo i bezproblemowo. Najpierw Żywe Muzeum Obwarzanka z warsztatami, które pozwoliły nam poznać unikatowy produkt regionalny i samodzielnie go przygotować. Wiemy jak rozpoznać oryginalnego krakowskiego obwarzanka i nie pomylić go z bajglem czy preclem. Mijając Barbakan i Bramę Floriańską udaliśmy się na wystawę klocków lego. Ekspozycja sprawiła, że otwieraliśmy oczy szeroko ze zdumienia. Co też można wyczarować z instrukcji albo z wyobraźni. To w tej ponad 700 letniej kamienicy zostawiliśmy pierwsze złotówki na zakupione zestawy klocków i to tu mieliśmy czas na własną konstrukcyjną zabawę.
Potem obowiązkowo spacer po Rynku Głównym, jednym z największych w Polsce i w Europie. Wysłuchanie hejnału akurat o 12.00, przejście Sukiennicami. Poznanie legend o krakowskich gołębiach, wieżach Bazyliki Mariackiej i o trębaczu. Pokaz multimedialny przy ulicy Pawiej przedstawiający historię Krakowa z wykorzystaniem legend po prostu zadziwił. Tuż obok nas przelatywała strzała, jaka przebiła serce hejnalisty, Twardowski na kogucie leciał w stronę Księżyca, Dzwon Zygmunta wisiał na wyciągnięcie ręki a z nieba spadały krople deszczu i buławy. Niesamowite wrażenia!
Spacer Plantami na obiad i ostatni punkt programu: rejs po królowej polskich rzek. Wawel widziany z perspektywy Wisy, Klasztor Sióstr Norbertanek to zupełnie inne obiekty niż te same podziwiane z lądu.
Na koniec odwiedziliśmy pomniki Dżoka i Smoka Wawelskiego oraz oczywiście zaopatrzyliśmy się w pamiątki. W drodze powrotnej rozmowy, wspomnienia i plany, gdzie jeszcze się udamy. To była bardzo udana wycieczka.